Dom Pomocy Społecznej

Słoneczne Wzgórze w Ryjewie


Aktualności - marzec 2021

WYDARZYŁO SIĘ W LUTYM

 

Luty obfitował w wydarzenia – celebrowaliśmy Walentynki, urodziny mieszkańców, tradycyjnie uczestniczyliśmy też w zajęciach terapeutycznych. Wielką radość sprawiły nam spotkania urodzinowe w gronie najbliższych koleżanek i kolegów. Miłą niespodzianką były drobne upominki, które otrzymaliśmy w Dniu Zakochanych. Zapraszamy na relację zdjęciową.  Walentynki:

Jak miło spotkać się w gronie przyjaciół, żeby spędzić wspólnie czas.

Urodziny pani Anny Wiśniewskiej:

Urodziny pana Janusza Groszyka:

 Spacery i zajęcia rehabilitacyjne:

O ile aura nam na to pozwala oraz sytuacja epidemiologiczna nie dezorganizuje nam codziennego życia, chętnie spacerujemy po terenie Domu oraz pracujemy nad poprawą kondycji podczas zajęć rehabilitacyjnych. Po długiej przerwie w zajęciach mamy możliwość skorzystać ze sprzętu rehabilitacyjnego pod czujnym okiem pań rehabilitantek. Nie mniej chętnie pozujemy do zdjęć …

 

 Gimnastyka

Pieśń do boju nas zagrzewa,
ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa –
gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa –
gimnastyka.

Otwórz okno, zamknij paszczę,
załóż trampki, zrzuć bambosze.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.
Platfus z radio w łapki plaszcze,
równo proszę.

Wyskok, podskok, pompki,  
mostek,
skręty szyi, skręty kiszek,
podkurcz, rozluźnienie kostek,
wymach, skłony, stójka w zwisie.

Hantle, guma, piłka, uskok,
żabka, szpagat, kuczny przysiad,
podskok, naskok, dwuskok,  
trójskok.
Ludzie - patrzcie, wysiadł, wysiadł.
Na spacerze…

Pieśń do boju nas zagrzewa,
ciężkie oko się odmyka.
Usta milczą, dusza śpiewa –
gimnastyka.
Usta milczą, dusza śpiewa –
gimnastyka.

 

 

Zajęcia terapeutyczne są nie mniej absorbujące…

 

 

 Sześć kucharek

Było sobie sześć kucharek:
Jedna chuda jak sucharek,
jak bułeczka pulchna druga,
trzecia jak makaron długa,
czwarta miała mleczną cerę
i lubiła kluski z serem,
piąta niby pączek tłusta
i jak ocet kwaśna szósta.

Pięć kucharek w mlecznym barze
miało przez nią kwaśne twarze,
bo nic nigdy nie robiła,
tylko ciągle się kłóciła:
z tą najpierwszą o kakao,
co na blachę wykipiało,
a z tą drugą - o talerze
i o każdą dziurkę w serze,
o ryż - z trzecią, o sól - z czwartą,
z piątą zaś - o bułkę tartą…

/Wanda Chotomska/